Czas

Październik 28, 2010

Temat upływającego czasu, zawsze nurtował pisarzy, poetów.
„Czasie szalony, zatrzymaj się cofnij
i pozwól jeszcze raz się narodzić”
śpiewało kiedyś w jednej z piosenek Bractwo Kurkowe.
„Nie ma zwykłych chwil, zawsze coś się dzieje”
„Życie to zagadka, nie trać czasu, bo jej nie rozwiążesz”
Te dwa cytaty pochodzą z mojej ulubionej książki Dana Millmana „Droga miłującego pokój wojownika”, na podstawie której nakręcono film „Siła spokoju”.
Jesień to chyba najbardziej odpowiednia pora do różnego rodzaju przemyśleń, wspomnień. To pora roku, która najbardziej odzwierciedla upływający czas.
Wyglądasz przez okno, widzisz spadające z drzew żółte liście, a kiedy siadasz wieczorem w fotelu, wsłuchujesz się w szum wiatru i słuchasz melodii jakie gra wpadający w rynny deszcz.
Jesień to czas melancholii i wspomnień za tym co minęło. Zamykasz oczy i wspomnieniami wracasz do lat dzieciństwa, do marzeń, które pielęgnowałeś w sobie przez młodzieńcze lata.
Wtedy chciałeś być lekarzem, podróżnikiem, weterynarzem, nauczycielem.
Ale gdzieś po drodze zagubiłeś swoje marzenia. Bo ktoś powiedział Ci, że ci się nie uda, że to nie dla Ciebie, że rodziców nie stać na to, aby je zrealizować.
A dzisiaj siedzisz w fotelu, odarty z marzeń i uśmiech na twarzy przywracają Ci tylko te piękne chwile wspomnień z dawnych lat.
Jesień to czas zadumy i wspomnień tych co odeszli. Wracasz myślami do rodziców, dziadków, bliższych i dalszych krewnych, przyjaciół. Zapalasz im znicze na grobach na znak pamięci. Zadajesz sobie pytanie – co ja zostawiłbym swoim bliskim, gdyby nagle przyszło mi odejść.
Czy zostawiłbym wszystko uporządkowane, żeby rodzina nie miała później problemów, czy zostawiłbym ją z długami, nieuporządkowanymi sprawami, które później spędzałyby sen z oczu najbliższym.
Znajdź czas w ten ostatni weekend października na swoje osobiste refleksje, na ocenę swojego upływającego czasu i zastanów się co zrobić, aby on zwolnił swój bieg.
Ja ostatnio zacząłem pieszo chodzić do pracy. Wychodzę pół godziny wcześniej, idę wolno, rozglądając się wkoło i poznając to co do tej pory mi umykało. Widzę piękno otaczającej przyrody, ptaki, jakieś kamieniczki których nie dostrzegałem do tej pory. Uśmiecham się do mijających mnie ludzi, czasami z kimś zagadam. Czuję się w tedy wspaniale. Potraktuj więc życie jak piękną podróż, bo jak pisał Dan Millman – „To podróż daje nam szczęście, nie jej cel”

Pozdrawiam
Stanisław Bińkiewicz

 


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.