Wiele osób szukających kredytów gotówkowych, otrzymuje negatywne decyzje banków, ze względu na brak zdolności kredytowej. Dotyczy to szczególnie osób, które spłacają już jakieś kredyty, ale wysokość miesięcznych rat przewyższa połowę miesięcznych dochodów.
W takiej sytuacji nawet konsolidacja nie wchodzi w grę, bowiem sam moment pierwszej weryfikacji wniosków dokonywany jest przez automaty i jeśli w BIK figurują jakieś kredyty to system za pomocą odpowiednich logarytmów porówna wysokość rat z wysokością dochodów. Skończyły się już czasy, że decyzje kredytowe podejmowane były w oddziałach banków i na podstawie ręcznej analizy wniosku Dyrektor oddziału mógł go zaakceptować. Dlatego, jeśli myślimy o konsolidacji kredytów musimy nad nimi trochę popracować. Trzeba je przeanalizować i wystąpić do banków o restrukturyzacje zadłużeń, czyli o wydłużenie okresu kredytowania, powodujące zmniejszenie obciążeń miesięcznych np. o 50%. Jeśli banki wyrażą na to zgodę i podpiszemy umowy restrukturyzacji, to wtedy nastąpi również aktualizacja danych w BIK. Wtedy dopiero zaistnieje realna szansa otrzymania kredytu konsolidacyjnego.
Poruszony powyżej temat jest bardzo ważny i warto go skonsultować z doradcą finansowym, bowiem kredytobiorcy, śmiało to mogę stwierdzić na podstawie doświadczenia, sobie z tym nie poradzą.
Ostatnio miałem klientkę, która przyszła do mnie i chciała żebym jej pomógł zrestrukturyzować kredyty. Kiedy jej powiedziałem, że musi mi przynieść wszystkie umowy, bo chce dokonać analizy, to powiedziała, że to jest niepotrzebne bo ona już analizę sama zrobiła. Pytam jak, a ona mówi, że policzyła ile rat kredytowych pozostało do końca. To nie o taką analizę chodzi. Jeśli klient doprowadził swoimi działaniami do utraty równowagi finansowej to bez pomocy doradcy sobie nie poradzi.
Jeśli szukasz takiej pomocy o jakiej wyżej napisałem, skontaktuj się ze mną.
Kontakt Tel. 606-119-428, e-mail: stabin@neostrada.pl
Pozdrawiam
Stanisław Bińkiewicz
Opublikował/a sbinkiewicz