Zagubione marzenia

Wczoraj wieczorem, tj. 2 kwietnia 2008 roku, minęła 3 rocznica śmierci Ojca Świętego, Jana Pawła II.
Podczas koncertu zespołu młodzieżowego, została wykonana piosenka, która stała się źródłem niniejszych refleksji.
Traktowała ona o zagubionych gdzieś w młodości marzeniach.

Każdy z nas był kiedyś młody. Ja i Ty byliśmy małymi chłopcami, Ty byłaś małą dziewczynką.
Dorastaliśmy wierząc, że czeka nas świetlana przyszłość. Przedszkole, szkoła podstawowa, szkoła średnia,
później dla niektórych z nas szkoła wyższa. A na koniec każdego etapu życia, wspaniałe plany, wielkie marzenia.
-kiedy dorosnę, będę żołnierzem,
-kiedy dorosnę, zostanę kierowcą rajdowym i będę jeździł pięknym białym Porsche,
-będę się pilnie uczył języków obcych, bo chcę zostać podróżnikiem i wyruszyć w podróż  
 dookoła świata,
-ja bardzo lubię zwierzęta i chcę w przyszłości je leczyć,
-widzę mamo, jak jest Ci ciężko tak pracować od świtu do nocy. Jak skończę szkołę, będę bardzo
  bogaty, zarobię tyle pieniędzy, żebyś już nie musiała wcale pracować,
-wiem mamo, jesteś chora, ale jak dorosnę zostanę lekarzem i Cię wyleczę,
-jak dorosnę, będę bardzo bogaty, zamieszkam w wielkiej willi nad morzem, do snu ukołysze
 mnie szum fal,
-ja założę zespół rockowy, który będzie koncertował na całym świecie,
-jak dorosnę, opracuję szczepionkę przeciw wszelkim chorobom. Ludzie nie będą więcej umierać.

Przerwij na chwilę lekturę artykułu. Zamknij oczy i przypomnij sobie lata dzieciństwa i dorastania.
Jakie miałeś wtedy marzenia?. Kim chciałeś być?. Czy  jesteś zadowolony ze swojego życia?.
Co tak naprawdę osiągnąłeś?.

Zapewne nieliczni mogą czuć satysfakcję z realizacji swoich zamierzeń.
Ty w wirze życia zagubiłeś gdzieś swoje marzenia.
Bo ktoś Ci kiedyś powiedział, że nie warto marzyć.
Bo ktoś życzliwy wybił Ci z głowy pomysły mówiąc: to nie dla Ciebie.
Bo usłyszałeś pamiętne słowa: synu, my żyjemy skromnie, ale uczciwie i wierzymy, że weźmiesz
z nas przykład,
Bo posłuchałeś rady, żeby nie iść do szkoły która dawała Ci szansę rozwoju Twoich zainteresowań i realizacji marzeń, lecz do tej, która była najbliżej miejsca zamieszkania, bowiem rodzice chcieli mieć Cię blisko siebie.

A teraz masz trzydzieści, czterdzieści lat, a może jesteś już na emeryturze i wracasz wspomnieniami do tych pięknych lat młodości.
Ile byś dał, aby móc cofnąć czas, aby zrealizować swoje dawne marzenia. Ale czas nieustannie biegnie naprzód i już się nigdy nie wróci.

Ale zawsze masz możliwość w teraźniejszości odnaleźć zagubione marzenia. Wskrzesić je w swojej pamięci. Jeszcze wiele możesz uczynić dobrego w swoim życiu. Wystarczy tylko chcieć.
Wyznacz sobie nowe cele:
-za pięć lat osiągnę wolność finansową,
-zanim skończę 50 lat, kupię dom, bo już nie będę chciał bawić się w jego budowę,
-do końca roku spłacę wszystkie swoje długi,
-być może już jest za późno by zostać lekarzem, ale zawsze jest czas, aby pomagać ludziom utrzymać
 zdrowie w inny sposób, np. propagując stosowanie suplementów żywności,
-w przyszłym roku w sierpniu wyjadę na pierwsze zagraniczne wczasy, a do tego czasu zmotywuję się
 do nauczenia języka obcego.

Tak więc namawiam Cię serdecznie raz jeszcze – spróbuj odnaleźć swoje zagubione marzenia.
A kiedy je już odnajdziesz, to działaj, to je realizuj. I nie zapomnij o tym napisać. Podziel się ze mną i innymi czytelnikami tą radością.

I pamiętaj! Nigdy nie rezygnuj z marzeń! Niech one zawsze przekuwają się na Twoje działanie.

Tego Ci bardzo serdecznie życzę.
Stanisław Binkiewicz

Napisz odpowiedź

Musisz być zalogowany aby móc dodać komentarz.