święta, święta….
Świąteczna gorączka opada. Ale jeszcze tydzień temu u wielu rodaków emocje górowały nad logiką.
Czym w te święta ugościć rodzinę?, jaką kolejną „zabawkę” kupić, aby wzbudzić zazdrość u osób
zaproszonych na świąteczny obiad?. Nieważne koszty.
Drogi telewizor? – to nic im droższa rzecz tym większa satysfakcja z pognębienia tych, którzy jej nie mają.
A zapłata?. No cóż, po to są kredyty ratalne, karty kredytowe żeby z nich korzystać.
A co tam. Wielkanoc jest tylko raz w roku. Trzeba poszaleć.
A kiedy minęły święta, opadły też emocje. Siadamy w fotelu i podliczamy koszty wielkanocnych szaleństw.
Oj dużo tego było. Zastanawiamy się:
- czy mi tak naprawdę potrzebny był ten nowy telewizor plazmowy za 7.000 zł.
Nie, przecież stary odbierał jeszcze całkiem dobrze i mógł służyć jeszcze długo.
-po co ja kupiłem kamerę cyfrową, płacąc karta kredytową?.
Nie mam przecież pieniędzy, żeby wybrać się na majowy weekend i zrobić
trochę filmów z podróży. Nie pojadę też na wakacje.
-po co mi to nowe DVD, jak i tak nie oglądam filmów, bo nie mam na to czasu?
Takich wewnętrznych rozterek jest bardzo dużo.
Bo chwile krótkotrwałego szczęścia za nieswoje pieniądze skończyły się,
czas teraz przystąpić do spłacania długów. Ale pocieszmy się – za miesiąc długi
majowy weekend. Kolejna okazja do pokazania się rodzinie, znajomym.
Kolejny szał zakupów.
Stop!!! Koniec!!! Ty zapanujesz nad chwilowymi emocjami.
Zanim coś kupisz zastanowisz się, czy kolejna „zabawka” jest Ci potrzebna czy nie.
Może zamiast wydawać pieniądze, odłóż je na fundusz inwestycyjny czy lokatę.
Być może w przyszłości podziękujesz sobie za to, że ich nie skonsumowałeś.
Jeśli przeczytałeś powyższy artykuł, to w nagrodę pobierz sobie z mojej strony internetowej:
www.strategie-finansowe.pl wspaniałego e-booka zatytułowanego: „Najbogatszy człowiek w Babilonie”.
Oczywiście za darmo.
Pozdrawiam
Stanisław Bińkiewicz
Ps. Dodam jeszcze, iż wysłuchałem wspaniałego e-booka Mariusza Szuby “Na co Cię stać” .
Jest po prostu powalający.
Wiem, że należysz do grupy osób, które nie mają zbyt dużo czasu na czytanie.
Ale kiedy jedziesz samochodem, albo wieczorem siedzisz w domu, to tego eboka
posłuchasz jak ja - w wersji audio, którą przygotowało dla Ciebie wydawnictwo
“Złote Myśli”