I. Przychody rodziny do przejścia na emeryturę
| Opis dochodów | M-czne | Roczne | OgółemRoczne x ilość lat |
| Moje przychody | |||
| Przychody partnera | |||
| Praca dodatkowa | |||
| Razem |
II. Cele finansowe rodziny do czasu przejścia na emeryturę
| Opis | Koszt m-czny | Koszt roczny | Koszt roczny x il.lat |
| Zakup domu/mieszkania | |||
| Utrzymanie mieszkania | |||
| Nowe auto co 5 lat | |||
| Koszty paliwa, mechanik | |||
| Ubezpieczenia | |||
| Wczasy, wycieczki | |||
| Czesne za szkołę dziecka | |||
| Studia dziecka | |||
| Dodatkowa emerytura | |||
| Hobby, zainteresowania | |||
| Razem |
III. Bilans rodziny
| Przychody za …….lat | |
| Wydatki za ……..lat | |
| Różnica |
luty 12, 2008 o 23:00 |
80% z tego bilansu nie jestem stanie zaplanować. No moze poza tym,że z pewnością nie kupię sobie samochodu
Ale wydatki na komputer i rower zrównoważą tę dziurę. O zakupie mieszkania też mogę pomarzyć, jako że mam wolny zawód i moi rodzice nie mogą mi niczego podżyrować. Miesięczny koszt wycieczek i urlopów? Odpada… zresztą jak sobie policzę ile powinnam wydać a ile zarabiam… to zawsze bilans wychodzi na minus… w końcu 1/4 tego co zarabiam wydaję na ciuchy i kosmetyki
luty 13, 2008 o 23:00 |
Witam i dziękuję za komentarz. Lavinko, mam do Ciebie gorącą prośbę. Wyrzuć ze swojego słownictwa następujące wyrazy: nie mogę, nie kupię, nie zrobię, to mi się nie uda.
Zawsze zostawiaj otwarte pytania: jak mam to zrobić, jak mam to kupić?, co mam zrobić, żeby mi się udało.
Mam dla Ciebie zadanie. Weź kartkę i podziel ją na dwie części. Na jednej wypisz wszystkie negatywne sformułowania, a po przeciwnej stronie wypisz na zasadzie przeciwieństw pozytywne pytania.
Przykład:
Nigdy nie będę bogata. Co mam zrobić, żeby osiągnąć bogactwo?
Nigdy nie rzucę palenia. Co mam zrobić, by przestać palić?
Tak zadane pytania uruchomią podświadomość, która podsunie Ci wiele rozwiązań problemu.
Życzę więcej optymizmu.
Stanisław Bińkiewicz
luty 21, 2008 o 23:00 |
Przepraszam. Dopiero teraz odczytałam statystyki na blogu. Cud,że pisałam z logu inaczej bym pewnie Twej odpowiedzi nie przeczytała.
Gdybyś wiedział co przeszłam w życiu uważałbyś mnie za niepoprawną optymistkę…
Ale popróbuję z kartką, może da radę rozwiązać problem mojej rozrzutności i kłopotów z punktualnością .
Ciekawy pomysł z tą kartką. Muszę wypróbować. Tylko przykłady mi nie pasują. Nie palę (nigdy nie paliłam) i pęd do bogactwa mi nie w głowie.
A to nie umiem,nie lubię itd – taka moja natura. Jak maruda ze smerfów
Hm. Moim najgorszym “nie” jest problem lingwistyczny. Straszna bariera beznadziejnej pamięci,która ciągnie się za mną od podstawówki. Nie potrafię zapamiętać nawet 4 cyfr po sobie, o słowach w obcym języku nie wspomnę… na szczęście istnieją translatory i znajomi,którzy w strasznych momentach pomagają. Więc problem pośrednio rozwiązany.
Pisałam o swoich “nie-planach” jako że pewniejsze jest w moim życiu to czego nie-zrobię niż to co zrobię. Zawsze łatwiej było mi mówić “nie” niż “tak”. Sporo ludzi cierpi na brak asertywności. Ja mam nadmiar tej cechy. Męczące dla otoczenia i niestety z wiekiem się pogłębia. Wyrosnę na przygarbioną staruszkę, która będzie kijem przeganiać dzieciaki ze swej posesji
Chyba jestem za młoda na takie plany. Poza tym bez partnera, dzieci(ani żadnych szans na nie) i z rodziną na karku,która nie bardzo radzi sobie w samodzielnym życiu… musiałabym planować za troje. To za dużo na moją malutką głowę