Bilans finansów osobistych rodziny

I.                    Przychody rodziny do przejścia na emeryturę

 Opis dochodów M-czne Roczne OgółemRoczne x ilość lat 
Moje przychody      
Przychody partnera      
Praca dodatkowa      
Razem      

 II.                    Cele finansowe rodziny do czasu przejścia na emeryturę

Opis Koszt m-czny Koszt roczny  Koszt roczny x il.lat
Zakup domu/mieszkania      
Utrzymanie mieszkania      
Nowe auto co 5 lat      
Koszty paliwa, mechanik      
Ubezpieczenia      
Wczasy, wycieczki      
Czesne za szkołę dziecka      
Studia dziecka      
Dodatkowa emerytura      
Hobby, zainteresowania      
       
       
       
Razem      

 III.                  Bilans rodziny 

Przychody za …….lat  
Wydatki za  ……..lat  
Różnica  

Odpowiedzi: 3 do “Bilans finansów osobistych rodziny”

  1. lavinka mówi:

    80% z tego bilansu nie jestem stanie zaplanować. No moze poza tym,że z pewnością nie kupię sobie samochodu :) Ale wydatki na komputer i rower zrównoważą tę dziurę. O zakupie mieszkania też mogę pomarzyć, jako że mam wolny zawód i moi rodzice nie mogą mi niczego podżyrować. Miesięczny koszt wycieczek i urlopów? Odpada… zresztą jak sobie policzę ile powinnam wydać a ile zarabiam… to zawsze bilans wychodzi na minus… w końcu 1/4 tego co zarabiam wydaję na ciuchy i kosmetyki :)

  2. sbinkiewicz mówi:

    Witam i dziękuję za komentarz. Lavinko, mam do Ciebie gorącą prośbę. Wyrzuć ze swojego słownictwa następujące wyrazy: nie mogę, nie kupię, nie zrobię, to mi się nie uda.
    Zawsze zostawiaj otwarte pytania: jak mam to zrobić, jak mam to kupić?, co mam zrobić, żeby mi się udało.
    Mam dla Ciebie zadanie. Weź kartkę i podziel ją na dwie części. Na jednej wypisz wszystkie negatywne sformułowania, a po przeciwnej stronie wypisz na zasadzie przeciwieństw pozytywne pytania.

    Przykład:
    Nigdy nie będę bogata. Co mam zrobić, żeby osiągnąć bogactwo?
    Nigdy nie rzucę palenia. Co mam zrobić, by przestać palić?

    Tak zadane pytania uruchomią podświadomość, która podsunie Ci wiele rozwiązań problemu.

    Życzę więcej optymizmu.
    Stanisław Bińkiewicz

  3. lavinka mówi:

    Przepraszam. Dopiero teraz odczytałam statystyki na blogu. Cud,że pisałam z logu inaczej bym pewnie Twej odpowiedzi nie przeczytała.
    Ciekawy pomysł z tą kartką. Muszę wypróbować. Tylko przykłady mi nie pasują. Nie palę (nigdy nie paliłam) i pęd do bogactwa mi nie w głowie.
    A to nie umiem,nie lubię itd – taka moja natura. Jak maruda ze smerfów :) Gdybyś wiedział co przeszłam w życiu uważałbyś mnie za niepoprawną optymistkę…
    Hm. Moim najgorszym “nie” jest problem lingwistyczny. Straszna bariera beznadziejnej pamięci,która ciągnie się za mną od podstawówki. Nie potrafię zapamiętać nawet 4 cyfr po sobie, o słowach w obcym języku nie wspomnę… na szczęście istnieją translatory i znajomi,którzy w strasznych momentach pomagają. Więc problem pośrednio rozwiązany.
    Pisałam o swoich “nie-planach” jako że pewniejsze jest w moim życiu to czego nie-zrobię niż to co zrobię. Zawsze łatwiej było mi mówić “nie” niż “tak”. Sporo ludzi cierpi na brak asertywności. Ja mam nadmiar tej cechy. Męczące dla otoczenia i niestety z wiekiem się pogłębia. Wyrosnę na przygarbioną staruszkę, która będzie kijem przeganiać dzieciaki ze swej posesji :)
    Chyba jestem za młoda na takie plany. Poza tym bez partnera, dzieci(ani żadnych szans na nie) i z rodziną na karku,która nie bardzo radzi sobie w samodzielnym życiu… musiałabym planować za troje. To za dużo na moją malutką głowę :) Ale popróbuję z kartką, może da radę rozwiązać problem mojej rozrzutności i kłopotów z punktualnością .

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.